Rozmowa odeszła przed przyjściem śmierci. Miałem jedenaście lat, a ojciec rozpoczynał drugą młodość, zanurzając się w życiu zachłannie tak, jakby nie wypełniał nigdy wniosków paszportowych, ani nie musiał uzyskiwać zgody na zmianę miejsca zamieszkania. Żagle “Karolinki” wypełniły marzenia i ambicje, zbyt wielkie i nierealne dla kogoś, kto chciał poznać wszystko…
Toczy się wśród nas cicha wojna – o miejsce na półce i właściwą ekspozycję na ścianie. Rządzi jednak nami hierarchia wartości, kanon estetyki i niestabilny ranking mody, preferencji stylu oraz narracji. Nie decydujemy o sobie i nie mówimy nic, chociaż siła przekazu jest sensem naszej egzystencji. Godzimy się na…
W czwartek, wczesnym popołudniem zadzwonił N. Zapytał, czy nie chciałby polecieć z Prezydentem do Katynia. Przepraszał za tak późne zaproszenie, tłumacząc to długotrwałymi, nękającymi manewrami rządu, zmierzającymi do zminimalizowania rangi prezydenckiego hołdu dla poległych w katyńskiej zbrodni Polaków. Nie chciał wdawać się w szczegóły, ale twierdził, że sprawa była wystarczająco…
Któż z nas, poznając tajemnice historii sztuki, ewolucję estetyki oraz stylów, nie zachwycił się sztuką Pabla Picassa? Przełom XIX i XX wieku fascynował eksplozją idei, nowatorstwem postrzegania świata i niespotykaną wcześniej w dziejach kultury zachodnioeuropejskiej mnogością stylów, burzących dotychczasowy porządek i wyobrażenia o pięknie. Pablo Picasso,Portret Olgi na fotelu, 1918,…
“Caravaggio i jego następcy” (”Caravaggio and His Followers”) jest wystawą niezwykłą, albo nawet wystawą magiczną – jeżeli chcemy użyć słowa pobudzającego wyobraźnię i emocje. Wychodząc z niej, zadajemy sobie pytanie: cóż takiego ważnego ma do powiedzenia cywilizacja początku trzeciego tysiąclecia, czego nie powiedzieliby lepiej, dosadniej i subtelniej malarze kręgu Caravaggia? Ukryci w…
Pióropusz dymu, który w 79 roku wystrzelił ponad gotujące się wnętrze Wezuwiusza sięgnął aż do wysokości piętnastu kilometrów. Mieszkańcy Pompeii, nie wiedząc, co im grozi patrzyli na szokujące i olśniewające zjawisko z przerażeniem i zachwytem. Większość mieszkańców zdołała opuścić miasto; ci którzy natychmiast nie próbowali ratować się ucieczką zginęli pod…
“Kroniki poetyckie” – fragment 06.01.21 Rejtana nie było dzisiaj na waszyngtońskim Capitolu zwolennicy uczciwych wyborów szli jeszcze raz dać świadectwo ze sztandarami ale już wiedząc zdrada dokonuje się do końca nikt nie odwróci skoku historii w przepaść demokraci zaczynają rządy jak wszyscy dyktatorzy od gazu łzawiącego gumowych kul oraz ofiar…
Ksiądz Popiełuszko wygłosił ostatnią homilię jej słowa będą hymnem ocalającym Polskę na razie kapłan schodzi powoli z ambony a święta Weronika przyciska do jego ust nylonową chustę dźwiękowej taśmy na której zapisze się prawda wolności i męstwa Błogosławiony Jerzy nie należy już do tego świata jego czas nabiera przestrzeni przesypując…
żółto – niebieski pociąg mija kolejną stację koła wybijają rytm Ziemia na wysokich obrotach traci rachubę wschodów i zachodów słońca cicho tonie we mgle znam każde miejsce upadku kolejny przystanek Katowice – Bogucice Jaworzno – Szczakową Krzeszowice Dulową Zabierzów oczekiwanie w szczerym polu pamiętam wszystkich pasażerów palili nawet w przedziałach…
“Postępowa” Europa od dziesięcioleci walczyła z religią, po cichu kontynuując zbrodnicze dzieło sowieckiego totalitaryzmu. Celem było stworzenie “nowego człowieka”. W wersji sowieckiej człowiek ten miał promienną twarz patrzącego w pustkę komunisty; we współczesnej wersji “nowy człowiek” kieruje się zasadami poprawności politycznej, nie myśli samodzielnie i szanuje wszystkie religie z wyjątkiem…
Wojna trwa na wszystkich frontach, ale tylko nieliczni z oblężonych orientują się, że są poddawani zmasowanemu atakowi. Wojna prowadzona jest w oparciu o totalne kłamstwo, zbudowane na sprawdzonej goebbelsowsko – stalinowskiej propagandzie, tak świetnie opisanej w literackiej formie przez Georga Orwella w powieści “1984”. Czarne nazywa się białym, zło dobrem,…
Nie pamietam dokładnie, jak w 1988 roku, tuż przed wyjazdem z Polski na emigrację, spędziłem Dzień Wszystkich Świętych. Mogę tylko się domyślać, że tak, jak zazwyczaj pojechałem z Mamą tramwajem na Cmentarz Rakowicki w Krakowie i mijając setki grobów, rozjaśnionych pamięcią bliskich i przypadkowych przechodniów, odwiedziliśmy groby rodzinne, a na…
