Mam dla siebie cały dzień, by nie spędzić go w kasynie, albo w trucku w oczekiwaniu na rozładunek, pożyczam samochód i jadę do Virginia City, miasteczka, które zasłynęło w połowie XIX wieku w okresie gorączki złota. Trzeba do niego dojechać krętą, górską drogą, umiejętnie obserwując piękny widok i pokonując serpentyny….
Byłem na wojnie. Na wojnie z czasem i przestrzenią. Wezwanie przyszło, jak zwykle w najmniej oczekiwanym momencie. W środku wiosny, w kwietniu: któż chciałby ubierać ciężki, niemiecki mundur i dźwigać na plecach karabin? Kwitły drzewa i obezwładniająca siła życia potęgowała jeszcze absurdalność wieści dochodzących z europejskich frontów. Kiedy po raz…
W czwartek, wczesnym popołudniem zadzwonił N. Zapytał, czy nie chciałby polecieć z Prezydentem do Katynia. Przepraszał za tak późne zaproszenie, tłumacząc to długotrwałymi, nękającymi manewrami rządu, zmierzającymi do zminimalizowania rangi prezydenckiego hołdu dla poległych w katyńskiej zbrodni Polaków. Nie chciał wdawać się w szczegóły, ale twierdził, że sprawa była wystarczająco…
“Caravaggio i jego następcy” (”Caravaggio and His Followers”) jest wystawą niezwykłą, albo nawet wystawą magiczną – jeżeli chcemy użyć słowa pobudzającego wyobraźnię i emocje. Wychodząc z niej, zadajemy sobie pytanie: cóż takiego ważnego ma do powiedzenia cywilizacja początku trzeciego tysiąclecia, czego nie powiedzieliby lepiej, dosadniej i subtelniej malarze kręgu Caravaggia? Ukryci w…
Krytycy sztuki nauczyli nas, że sztuka musi być oryginalna, musi ciągle poszukiwać i odkrywać nowe formy wyrazu. Ten trend nowości, postępu, doprowadził do niesłychanej degradacji wartości: najważniejszy stał się gest i szokujący temat. Artyści zagubili się próbując mówić “nowym głosem”, zupełnie zapominając o tradycji i swoim własnym, niepowtarzalnym tonie. Lęk…
Pióropusz dymu, który w 79 roku wystrzelił ponad gotujące się wnętrze Wezuwiusza sięgnął aż do wysokości piętnastu kilometrów. Mieszkańcy Pompeii, nie wiedząc, co im grozi patrzyli na szokujące i olśniewające zjawisko z przerażeniem i zachwytem. Większość mieszkańców zdołała opuścić miasto; ci którzy natychmiast nie próbowali ratować się ucieczką zginęli pod…
trafiają tutaj tylko zagubione statki i samochody z GPS posiadającym funkcję wehikułu czasu dzisiaj spotkaliśmy czterech chłopców na crossowych motorach jeden z nich odwrócił głowę i pozdrowił nas uniesioną dłonią patrolują teren mknąc z rykiem silników po krzyżujących się drogach wysypanych białym kredowym żwirem i nie podlegających już zarządowi komunikacji…
Kapitan Ludomir Mączka wychodzi w morze zamyka oczy zaciska usta i trzyma się laski jak masztu dokoła falują tańczące pary oraz wirujący samotnicy kapitan siedzi blisko krawędzi okrągłego stołu jakby to była linia widnokręgu granica nowego świata granica nowej przestrzeni granica za którą samotność jest najtrwalszym związkiem kapitan Ludomir Mączka…
trwajcie biblioteki nasze ostatnie bastiony i przyczółki nieśmiertelności trwajcie grzbiety na nieugiętych półkach spisane prawdy i objawienia zbierane latami i pakowane w pudła przeprawiane przez oceany na sercu – pod ręką lektury przeciw samotności tomy na stosie świętego ognia buntu zabierzcie nas dalej niech przewracają się kartki poruszone naszym ostatnim…
Po burzy wywołanej sukcesem światowej premiery filmu “Dżwięk wolności” (Sound of Freedom) doszło wreszcie do cichej, wprowadzonej jakby ukradkiem do kin polskiej premiery głośnego filmu. “Zamrożony przez mainstreamowych dystrybutorów przeleżał na półce 5 lat. Wykupiony dzięki publicznej zbiórce i mobilizacji dziesiątek tysięcy widzów trafił z początkiem lipca do amerykańskich kin…
– fragment “Kronik poetyckich” Aleksandra Rybczyńskiego . 06.01.2022 od dziś trzecia wojna światowa rozgorzała na korcie tenisa Novak Djokovic wymierzył rakietę przeciw armii nowego chaosu świata zwabiony w pułapkę skazany na upokorzenie i samotną celę podłego hotelu w prawosławne święto Bożego Narodzenia australijska minister Spraw Wewnętrznych zapewnia że tenisista…
Lecimy do Polski. Uhonorować polskich żołnierzy, którzy walcząc na frontach II wojny światowej u boku kanadyjskich towarzyszy broni, oddali życie w nadziei, że kiedyś powrócą do ojczyzny. Ci, którzy zginęli, pozostali na cmentarzach Normandii, ci którzy przeżyli pozostali na emigracji, albo powrócili za żelazną kurtynę, i bardzo często trafiali do…
