Poezja

Lotnisko

trafiają tutaj tylko zagubione statki i samochody z GPS posiadającym funkcję wehikułu czasu dzisiaj spotkaliśmy czterech chłopców na crossowych motorach jeden z nich odwrócił głowę i pozdrowił nas uniesioną dłonią patrolują teren mknąc z rykiem silników po krzyżujących się drogach wysypanych białym kredowym żwirem i nie podlegających już zarządowi komunikacji…

Read More

Kroniki poetyckie [32]

Kroniki poetyckie powstają od listopada 2015 roku. Z założenia miały być pisane codziennie, ale okazało się, że poetycka forma zapisu i relatywna natura czasu uniemożliwiają taką dyscyplinę. Tygodnie walczą o równouprawnienie z dniami i chwilami, a bieg godzin nie zawsze jest jednowymiarowy. Kroniki przyjęły formę klepsydry, odmierzającej czas i ważącej…

Read More

Kroniki poetyckie – January 6/2021

“Kroniki poetyckie” – fragment 06.01.21 Rejtana nie było dzisiaj na waszyngtońskim Capitolu zwolennicy uczciwych wyborów szli jeszcze raz dać świadectwo ze sztandarami ale już wiedząc zdrada dokonuje się do końca nikt nie odwróci skoku historii w przepaść demokraci zaczynają rządy jak wszyscy dyktatorzy od gazu łzawiącego gumowych kul oraz ofiar…

Read More

Kroniki poetyckie [28] – Kroniki kwarantanny 4

Kroniki poetyckie powstają od listopada 2015 roku. Z założenia miały być pisane codziennie, ale okazało się, że poetycka forma zapisu i relatywna natura czasu uniemożliwiają taką dyscyplinę. Tygodnie walczą o równouprawnienie z dniami i chwilami, a bieg godzin nie zawsze jest jednowymiarowy. Kroniki przyjęły formę klepsydry, odmierzającej czas i ważącej…

Read More

Ludojad wychodzi w morze

Kapitan Ludomir Mączka wychodzi w morze zamyka oczy zaciska usta i trzyma się laski jak masztu dokoła falują tańczące pary oraz wirujący samotnicy kapitan siedzi blisko krawędzi okrągłego stołu jakby to była linia widnokręgu granica nowego świata granica nowej przestrzeni granica za którą samotność jest najtrwalszym związkiem kapitan Ludomir Mączka…

Read More

Trwajcie biblioteki

trwajcie biblioteki nasze ostatnie bastiony i przyczółki nieśmiertelności trwajcie grzbiety na nieugiętych półkach spisane prawdy i objawienia zbierane latami i pakowane w pudła przeprawiane przez oceany na sercu – pod ręką lektury przeciw samotności tomy na stosie świętego ognia buntu zabierzcie nas dalej niech przewracają się kartki poruszone naszym ostatnim…

Read More

Places of Passage

Places of Passage . two centuries ago two centuries since a romantic poem pictured and indicted . we sought our own niche a place safe and familiar we rented rooms from the dead with warped flooring a balcony and a view of the river . we kept essentials close at…

Read More

Rodzinna historia

Rodzinna historia   nie wiem czy jesteśmy w Polsce ważne aby ubranie było przestronne nie za ciasne jak niemiecki mundur dziadka nie za duże jak moja we śnie uszyta amerykańska kurtka lotnicza chciałem unieść się wysoko podróżowałem samotnie dziadek nie miał tego komfortu 70 pułk polnej artylerii Prus Wschodnich w…

Read More

Przedziały dla palących

żółto – niebieski pociąg mija kolejną stację koła wybijają rytm Ziemia na wysokich obrotach traci rachubę wschodów i zachodów słońca cicho tonie we mgle znam każde miejsce upadku kolejny przystanek Katowice – Bogucice Jaworzno – Szczakową Krzeszowice Dulową Zabierzów oczekiwanie w szczerym polu pamiętam wszystkich pasażerów palili nawet w przedziałach…

Read More

Kroniki poetyckie [18]

  Minał dzień [9] 03.04.2018 jak każdej wiosny okolice Magdalen Islands w Kanadzie są terenem okrutnych polowań na kilkutygodniowe foki – pałki łowców pokrywają białe połacie lodu krwawymi plamami hańby w barwach narodowej flagi dumnego i humanitarnego lidera zachodniej cywilizacji nikt już nie zakupuje futerek z kilkutygodniowych fok które nawet…

Read More
Don`t copy text!