Mozetich

Kraków

  spocone czoło południa odbija się w pełni księżyca trudno było przetrwać między prawdą i kłamstwem dlatego staraliśmy się przemykać zmierzchem albo alejkami świtu przez Park Krakowski nasłuchując ptaków i zgrzytu tramwaju rozpędzającego się w wąwozie Karmelickiej uciekaliśmy z miasta do miasta z pierwszej strony “Trybuny Robotniczej” między wiersze “Sztuki…

Read More
Click to access the login or register cheese
Don`t copy text!